MIKOŁAJ MALESZA / OBRAZ / WSPÓŁCZEŚNIE - ADAM I EWA
Przesyłka ekonomiczna (3-5 dni roboczych)
Koszty dostawy wybranego produktu
-
Odbiór osobisty Darmowa
Odbiór osobisty w Galerii Bellotto przy ul. Krakowskie Przedmieście 79 w Warszawie
-
Poczta Polska 50,00 zł
Przesyłka ekonomiczna (3-5 dni roboczych)
-
Poczta Polska (priorytet) 50,00 zł
Przesyłka priorytetowa (2 dni robocze)
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
Masz pytania? Skontaktuj się z nami
Administratorem danych osobowych jest Bellotto Sp. z o.o.. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Opis
Mikołaj Malesza
Współcześnie - Adam i Ewa
Płotno, akryl, o wymiarach 18 x 24 cm,
2018 rok, sygnowany.
Mikołaj Malesza
Malarz, scenograf
Urodził się w 1954 r. w Krynkach. Studiował w Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Architektury Wnętrz. Dyplom z wyróżnieniem otrzymał w 1979 r. Zajmuje się malarstwem, scenografią i wystawiennictwem. Jest autorem około 40 scenografii m.in. do większości spektakli teatru "Towarzystwa Wierszalin", wraz z którym jest trzykrotnym laureatem nagrody Fringe First na największym europejskim Festiwalu Teatralnym w Edynburgu.
Malarska i scenograficzna twórczość Maleszy jest bardzo emocjonalna, artyście bliski jest ekspresjonistyczny sposób oglądu rzeczywistości, artysta posługuje się ostrym konturem. Na jego płótnach pojawiają się zarówno rzeczywiste postaci, jak i bohaterowie na wpół fantazyjni - wszystkich ich twórca przywołuje jakby z melancholią za utraconym czasem. A jeśli maluje pejzaż to także w tonie nostalgicznym. Jednocześnie jego obrazy są bogate, o nasyconej kolorystyce, z wieloma przenikającymi się wzajemnie planami. Nie brakuje tutaj, podobnie jak w tworzonych przez Maleszę projektach scenografii i teatralnych rzeźb, elementów poetyckich, często z pogranicza snu, czasem naiwnych, a kiedy indziej wynaturzonych, groteskowych. W niektórych obrazach dominuje jednak pustka, niejednokrotnie pojawia się pojedynczy człowiek. Zamiast kłębowiska motywów, malarz pokazuje przestrzeń "wyczyszczoną", zresztą dosłownie, bo jak sam mówi, często przemalowuje swoje wcześniejsze płótna wyrzucając zbędne postaci i motywy.